24 sierpnia 2014

Coś słodkiego, czyli pogaduszki babeczek :)



 Babeczki



Duża babka do małej babeczki:

Jesteśmy kochana z innej bajeczki.

Ty jesteś słodka, mięciutka i miła,

A ja już dawno w piernik się zmieniłam.



To prawda, rzekła babeczka mała,

Lecz dzięki temu, jesteś niczym skała.

Choć sucha, nie łamiesz się szybko

I pięknie wyglądasz za kuchenną szybką.


A jeśli macie ochotę na kuchenne historie, to zapraszam do przeczytania :

11 czerwca 2014

Tropikalne tra ta ta!

Trąbka w tropikach

Traf chciał, że pewien trębacz
W tropiku zgubił trąbkę.
Wturlał się pod liany
I znalazł rowerową pompkę.

Próbował na niej grać.


Traaaaach
 

Niestety to był słoń,
Więc pompka się rozpadła.
A w tropiku tropić trąbkę,
Hmm, bardzo trudna sprawa.

Słoń trapił się i trwożył,

Wreszcie wpadł na jej trop,
W lian gąszcz hop...
Lecz zadrapał tylko skórę.
- Zostanę trubadurem - rozpaczał słoń.

I wtedy właśnie usłyszał głośne: 


Tra ta ta ta,

Tru tu tu tu,
Tre te te

Na trąbce grała żyrafa, ale była to klapa,
Bo tak fałszowała, że skurczyła się cała.



5 czerwca 2014

Śli - mak Śli - mak Śli - mak do boju :)

Szorstka stopa ślimaka

Sunie ślimak szorstką stopą
Po śliskim asfalcie.
Wyścig ruszył, sekundy mijają,
A on wciąż na starcie.
Ślimaku, sięgnij po sukces,
Rusz wreszcie do boju!
Ale jak mam bosą stopą
Sunąć w takim znoju?
Szykownie sunąłem
Przez sekund szesnaście...
Stop! Mam siniaki na stopie,
Relaksuję się właśnie!

7 maja 2014

Bajkowy zielnik - kocimiętka



Kocia gimnastyka


Paula Bajkarnia

Kot Włóczykij cicho leży, 
Do kociego snu się mierzy.
Łypie okiem na krasnala,
Który w słońcu się opala.

Wiatr do noska wpadł raptownie,
Zapach przyniósł słodki, wonny.
 
Oczy kota zapłonęły,
Zapał w niego wstąpił szczery
By pobawić się aromatem,
Jak kłębuszkiem miękkiej waty.

Ach, wytarzać swe futerko
W kupce liści, prędko, prędko,
Drapać, mruczeć, grzbiet wyginać,
I na płotek móc się wspinać.
Zerwał się na kocie nogi,
Zapach ten na pewno złowi!

Minął grządkę z marchewką,
Wpadł na miętowe poletko,
Skoczył pod gruszę,
Aż zadrżały uszy.
Znalazł kocimiętkę...
lecz
Stracił na nią chętkę,
Nosek prędko spuścił, 
Na miejsce swoje wrócił, 
Żeby dośnić sen.

Kot Włóczykij cichutko leży,
Wąsem rusza, ze snem się mierzy,
Łypie okiem na krasnoludka,
Który w cieniu czegoś szuka.


Kim był tajemniczy krasnal, na którego patrzył Włóczykij? Koniecznie przeczytajcie historię o Bazylim:


A może chcecie poznać innych mieszkańców bajkowego ogrodu: smoka-kucharza i rumiankową wróżkę? Zapraszam tutaj: