Pożeracz bajek
Pewien potwór, niezbyt gładkiWcinał bajki, niczym babki
Słodkie- rzecz to oczywista,
Więc je zjadał, potem gwizdał,
Tak z uciechy i radości,
Bo żołądek swój wymościł.
Mniam, książeczki dla maluchów,
Już lądują w jego brzuchu.
Zgrabnie złapał wiersz Tuwima,
Nikt go dzisiaj nie powstrzyma.
Chrupie wszystko bez wytchnienia,
Brzechwa znika w jego trzewiach.
Makuszyński mu smakuje,
Hops, do gardła powędruje!
Papuzińska, Kern, Chotomska…
Blisko już choroba morska.
Ach, zjadłem wszystkie rozumy,
Myśli gładząc swoje kołtuny.
Prawdy nie zna, z bólu biada!
Potworze, jest dla ciebie rada:
Bajek się nie jada,
tylko czyta
I kwita!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz