Dziurawe marzenia
Była sobie pewna dziura…
Dziura wielka i ponura.
Jestem dziurą wyjątkową,
Zieje pustką ozonową.
Myślę sobie równie często:
Czarną dziurą jestem gęstą
Lub szczeliną jestem w ścianie,
Patrzysz na mnie przed śniadaniem.
Ktoś* kromkę chleba zabiera,
A na chlebie plaster sera,
A na serze nasza dziura,
Smaczna dziura, nie ponura,
W brzuchu Kogoś * wylądowała
I energii mu dodała!
Inny wiersz serii Pyszne śniadanko to: Co śpiewa w mleku?