Bajkokury
Siedzą spokojne w uroczym rzędzie,
Bo ważny dzień przed bajkokurami:
Coroczny wyścig za ciasteczkami.
Słodkości góra już usypana,
Pachnie wybornie z samego rana.
Piórka i skrzydła przygotowane,
I puchar stoi za parawanem.
Start! Bajkokury pędzą parami,
Pierwsza przeszkoda - płot, tuż przed nami.
Potem z kamyczków slalom wesoły,
Co też tym sędziom przyszło do głowy?
Hops, plusk, chlup - to balia pełna wody,
Bajkokury wpadły tu dla ochłody.
Ach, to już koniec - ostatnia prosta,
Tempa nabrała niejedna nioska.
Która wygrała? Pewnie zgadniecie,
Wszystkie równiutko były na mecie!
Wszystkie równiutko ciastka złapały,
Aż skrzydła w powietrzu zatrzepotały.
