Kocia gimnastyka
![]() |
| Paula Bajkarnia |
Kot Włóczykij cicho leży,
Do kociego snu się mierzy.
Łypie okiem na krasnala,
Który w słońcu się opala.
Wiatr do noska wpadł raptownie,
Zapach przyniósł słodki, wonny.
Łypie okiem na krasnala,
Który w słońcu się opala.
Wiatr do noska wpadł raptownie,
Zapach przyniósł słodki, wonny.
Oczy kota zapłonęły,
Zapał w niego wstąpił szczery
By pobawić się aromatem,
Jak kłębuszkiem miękkiej waty.
Jak kłębuszkiem miękkiej waty.
Ach, wytarzać swe futerko
W kupce liści, prędko, prędko,
Drapać, mruczeć, grzbiet wyginać,
I na płotek móc się wspinać.
Zerwał się na kocie nogi,
Zapach ten na pewno złowi!
Zapach ten na pewno złowi!
Minął grządkę z marchewką,
Wpadł na miętowe poletko,
Skoczył pod gruszę,
Aż zadrżały uszy.
Znalazł kocimiętkę...
Wpadł na miętowe poletko,
Skoczył pod gruszę,
Aż zadrżały uszy.
Znalazł kocimiętkę...
lecz
Stracił na nią chętkę,
Stracił na nią chętkę,
Nosek prędko spuścił,
Na miejsce swoje wrócił,
Żeby dośnić sen.
Kot Włóczykij cichutko leży,
Wąsem rusza, ze snem się mierzy,
Łypie okiem na krasnoludka,
Który w cieniu czegoś szuka.
Kot Włóczykij cichutko leży,
Wąsem rusza, ze snem się mierzy,
Łypie okiem na krasnoludka,
Który w cieniu czegoś szuka.
Kim był tajemniczy krasnal, na którego patrzył Włóczykij? Koniecznie przeczytajcie historię o Bazylim:
A może chcecie poznać innych mieszkańców bajkowego ogrodu: smoka-kucharza i rumiankową wróżkę? Zapraszam tutaj:
