![]() |
| ilustracja i wierszyk Paula Bajkarnia |
Żona dla pingwina
Żył raz pingwin, dość szalony,
Szukał bowiem miłej żony…
Znakomicie, gratulacje!
Ktoś wykrzyknie, czy ma rację?
Ja was z błędu wyprowadzę:
Szukał żony (westchnąć radzę)
W sklepie, gdzie na ladzie
W pięknym ładzie
leżały lody
dla ochłody
Stały sobie też w lodówce
Poskładane w mroźną kupkę,
I w pucharkach, i w papierkach,
Na patykach w kształcie serca,
Owocowe, śmietankowe, z orzechami,
Z rodzynkami, nadziewane malinami.
Wszystkie świetnie zamrożone
Wprost na żonę wymarzone…
dla pingwina
A on wzdycha, kroczki drobi,
Wciąż się waha, miny stroi.
Nagle zerka, nie do wiary
Pani pingwin jego miary,
Głowa ciemna, brzuszek biały,
Stoi w kącie z lodem w łapce
Uwieczniona na okładce
reklamowej
Pingwin szczęściem promienieje
I z radości się w głos śmieje
Plecak taszczy, a w nim lody,
Pyszne lody dla ochłody,
A pod pachą dźwiga żonę,
nie lodową
kartonową.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz