![]() |
| wierszyk i ilustracja Paula Bajkarnia |
Szalony namiot
Jakieś
krzyki, czyjeś wrzaski
Słychać w
domu już o brzasku.
Co się
stało, co się dzieje,
Ktoś za
ścianą nam szaleje!
Mama głowę
pod poduchę,
Tato strzyże
jednym uchem,
Kot sąsiadów,
z czarną łatą
Zatkał sobie
uszy watą,
A dżdżownice
walczą skrycie
O spokojnie
ciche życie.
Wszyscy więc
do kuchni wpadli.
Zobaczyli i
zamarli…
Bo pod
stołem, nie do wiary
Namiot skacze
słusznej miary,
Podskakuje,
i się turla, kica,
wierzga,
kopie, hyca,
daje susa
pod siedzenia,
swej energii
nie rozmienia
na drobniaki
i kopniaki;
szaleńczo
szaleje,
a przy tym się
śmieje,
chichocze i
bryka,
turla się i
prycha.
Zmęczony pod
stołem sapie,
Mama za płótno
zręcznie łapie,
Dwóch braci wtem
wyskoczyło,
Raban podniosło,
aż miło…
Naraz dwa
zakończenia powstały,
Które ciekawsze
przyjacielu mały?
Namiot daje
przez okno dyla
Dlaczego?...
chciał złapać motyla!
Namiot daje przez okno drapaka,
Nie dla niego rodzinna draka.
Namiot daje przez okno drapaka,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz