Zbliżają się mikołajki. Nasilają się pytania dotyczące św. Mikołaja: a jak, a kiedy, a dlaczego... czasem trudno udzielić prawidłowej :) odpowiedzi. Dzisiejszy wierszyk może wam pomóc, kiedy jesteście w ogniu pytań ;)
A dodatkowo pamiętajcie, że lepiej nie ciągnąć za wąsy Mikołaja, szczególnie tego podobnego do wujka..:)
Po co Mikołaj ma wąsy ?
Pewnie wiecie to kochani:Mikołaj używa sani,
Sanie ciągną renifery.
Piszę to nie bez kozery,
Piszę wam to bardzo szczerze,
Bo też w Mikołaja wierzę.
Pewnej zimowej niedzieli
Te renifery zniknęły…
Żona Mikołaja szlocha,
Skrzaty strzeliły focha,
Zrobiło się zamieszanie,
Reniferów brak przy bramie,
Wkrótce wyjątkowy czas,
Kto prezenty da każdemu z nas?
Mikołaj siedzi zmartwiony,
Szuka wzrokiem swojej żony…
Wtem wąsy go łaskoczą,
Do zabawy miło proszą.
Uroczyście zaszumiały,
Do lotu go poderwały.
Potem zrobiły korkociąg,
Ciągną w górę jakby pociąg
Pulchniutkiego Mikołaja,
A ten wcale się nie wzbrania,
Wręcz przeciwnie,przyjaciele,
Lata niczym, hm… wróbelek.
Latające wąsy - dobra rzecz,
Ale tradycja ważna jest,
Mikołaj z sosny wysokiej
Reniferów szuka wzrokiem.
Przelatuje nad kominem,
Ma niezbyt tęgą minę,
bo
W środku renifery spały.
Było ciepło, więc się zgrzały,
Było miło, więc poszły spać
I zapomniały wstać na czas.
Zgadnąć nie będzie trudno,
Kto tu zachował się równo:
Gdyby nie wąsy lotnicy,
Z prezentów byłyby nici.
Koniec wierszyka,
kto przeczytał niech po prezenty zmyka!;)
