Cza-cza Czarka
Lecz rytm czuł nieco inaczej.
Kluczem raczej do tej cza-czy
Był krok czysto niby-kaczy.
Takiej cza-czy nie tłumaczy
Nawet czterech „cza-tłumaczy”. :)
Liczyć kroczków nie potrafił,
„Cza-cza” wcale nie wyczuwał,
Balansował jak owieczka,
Co na linie źle się czuła.
Czubkiem buta kreślił czule
Czworokąty lub kółeczka,
Lecz czasami pod czereśnią
Dreptał niczym czarna kura.
Loczek z czoła muskał hardo:
Ech,czempionem być nie warto,
Nie chcę tańczyć doskonale,
Ale... mam po prostu talent!
Nie chcę tańczyć doskonale,
Ale... mam po prostu talent!
