Gorące grzanki Grzegorza
Geniusz Grzegorza znany był wszędzieNawet koguty piały na grzędzie:
Z tego Grzegorza piekarz genialny,
Grzanki wypieka i … wpycha do wanny.
Ukrywa je także w ogromnej szafie,
W zgrabnej gablotce, przypina na mapie
Żongluje nimi, ciągle gdzieś kluczy,
Bo ma tych grzanek tęgo po uszy,
Dwoma nogami podrzuca w górze
Całą gromadkę, aż wznieca kurze.
Grzanki gąbczaste, grzanki z grzybami,
Z gorzkawą goudą i granatami.
A gdy mu ścierpnie już każda noga,
Grzegorz ją zmienia, bo to… stonoga!