12 marca 2014

Kosmiczne akrobacje, katar w akcji lub krótka bajka dla lubiących literkę k


Kosmiczny katar Karola



Tak, tak Karol złapał katar,
Kicha, kaszle, traci zapał,

W końcu kichnął potężnie,
Oknem katar uciekł prężnie…


A psik...

Rakieta wysoko leciała,

Do Merkurego dolatywała ;),

Katar wpada do rakiety,
A tam w środku siedzą… krety.

O rety-kotlety, same krety!

Krecią robotę robią, niestety.

 A psik

Katar wyskoczył z rakiety
I złapał warkocz komety,


Kometa z kursu wypadła,
Kichać zaczęła, aż zbladła.

Wtedy prędkość zwiększyła, 

Katar w kosmos wyrzuciła.

Aaa psik, cały kosmos kicha,
Tylko Karol z ulgą oddycha.